Rozwiązania zabezpieczające ryzyko walutowe

Przedsiębiorca, który styka się z ryzykiem kursowym jest bombardowany ofertami forwardów, opcji walutowych i strategii opcyjnych. Wyjaśniamy po kolei, co jest czym, jakie są korzyści i wady poszczególnych rozwiązań. Krok po kroku.

Zabezpieczenie czy spekulacja

Transakcja forward jest przez wielu przedsiębiorców postrzegana jako spekulacja, podczas gdy zawierając taką transakcję ustalamy stały i niezmienny poziom naszej marży handlowej z zagranicznej transakcji rezerwując stały kurs walutowy. O ile to łatwo może zrozumieć właściciel firmy, o tyle dyrektor finansowy może zostać rozliczony przez przełożonego w sytuacji, gdy zabezpieczenie zrobi niepotrzebnie (bez zabezpieczenia wynik byłby lepszy). W tym drugim przypadku możemy pomóc jedynie przez edukację i budowę świadomości tego, że odpowiedzialne zabezpieczanie marżowości i ochrony budżetowości przedsięwzięcia, stabilizuje wyniki finansowe spółki.

Forward – Walutowa Transakcja Terminowa

Jednym z podstawowych narzędzi zabezpieczających ryzyko kursowe są transakcje forward, czyli zakup lub sprzedaż waluty na określony w przyszłości dzień po określonym kursie (np. dzień płatności faktury). Porównując to do rynku giełdowego, przypomina to kontrakt futures, gdzie dokonujemy zakupu kontraktu na określoną datę i za określoną ceną, jednakże kwoty, na które je zabezpieczamy są wielokrotnością kontraktu futures. W przypadku transakcji forward sami decydujemy, czy jest to transakcja na 17 500 EUR czy na 185 123 EUR.

Co potrzebuję, żeby zrobić pierwszy forward?

Aby w banku lub pozabankowej instytucji płatniczej zrobić transakcję forward, trzeba uzyskać limit na transakcje pochodne, który jest analogiczny do uzyskiwania limitu kredytowego. Czas: od tygodnia do trzech tygodni. Minimalna kwota transakcji forward wynosi zazwyczaj 1 000 – 5 000 EUR.

Jaki będzie kurs terminowy forwardu?

Kurs terminowy jest wynikiem dodania do bieżącego kursu, różnicy w oprocentowaniu walut oraz marży banku. Ale można było prościej to zrozumieć podam dwa przykłady:

Przykład pierwszy

Jesteś importerem, który na za 30 dni chce nabyć 50 000 EUR.

Kurs, po którym możesz kupić walutę dzisiaj wynosi 4.1850 (kurs międzybankowy, po którym handlują między sobą banki powiększony o marżę banku, na której bank zarabia).

Jeżeli zawierasz transakcję terminową w banku, bank już dzisiaj kupuje dla Ciebie 50 000 EUR, sprzedając 209 250 PLN (4.1850 x 50 000 EUR). Kupione 50 000 EUR odkłada na depozyt oprocentowany ok. 0.1%. Tym samym, gdyby posiadał PLNy, mógłby je ulokować na 1.0%. Stąd:

Na depozycie w euro zarobi 4,17 EUR (50 000 EUR * 0.1% / 12 miesięcy). Gdyby posiadał złotówki, zarobiłby 174,38 PLN. Tym samym jeśli podstawimy uzyskaną jedną i drugą kwotę:

(209 250 + 174,38) / (50 000 + 4,17) = 209 424,38 / 50 004,17 = 4.1881 PLN.

W teorii. W praktyce bank koryguje kurs o swoją marżę i kurs, który otrzymasz wyniesie np. 4.1950 PLN.

A eksporter?

Sytuacja jest analogiczna. Bank już dzisiaj sprzedaje walutę, żeby zarezerwować złotówki. Dalej, bank otwiera depozyt w złotówce i lokuje to na 1.0%. Ponownie kurs nam wyniesie 4,1881 PLN, jednakże tym razem kurs, który ostatecznie otrzymasz będzie niższy, a różnica będzie marżą (zarobkiem) banku.

Jest to oczywiście uproszczenie. W praktyce kurs, który nam wyszedł (4,1881) będzie się różnił w przypadku długiej (zakupu waluty) i krótkiej (sprzedaży waluty) pozycji. Dodatkowo, przy dużej ilości transakcji, część z nich pokrywa się i bank zarabia po prostu na różnicy między jednym, a drugim klientem.

Kurs terminowy w przypadku sprzedaży waluty jest wyższy wówczas, gdy waluta bazowa (pierwsza z pary np. EURPLN) jest niżej oprocentowana od kwotowanej (PLN).

Korzyści:

  • Znamy ostateczną marżę handlową na transakcji zagranicznej,
  • Nie zamrażamy fizycznych środków,
  • W przypadku eksportera w Polsce: zarabiamy na punktach terminowych w czasie.

Co jeśli nie dam rady rozliczyć transakcji?

Jeżeli już zawarliśmy transakcję terminową na określoną datę, a okazuje się, że kontrahent nam nie zapłacił (lub poinformował nas, że spóźni się z płatnością), możemy poprosić bank o zmianę daty rozliczenia transakcji na przyszłość. Kurs w przypadku eksportera powinien być lepszy, w przypadku importera gorszy. Gdyby dalej okazało się, że kontrahent postanowi nie przesyłać nam pieniędzy, możemy zamknąć transakcję różnicą kursową, czyli dokonać transakcji odwrotnej. Tym samym, nasz rachunek złotówkowy zostanie uznany albo obciążony.  

Zakup opcji walutowej

W przypadku forwardu jako przedsiębiorca masz obowiązek rozliczenia transakcji. W przypadku zakupu pojedynczej opcji walutowej masz prawo (nie obowiązek) do realizacji zakupu lub sprzedaży waluty po określonym kursie. Oznacza to tyle, że jeśli kurs walutowy euro do złotego wzrośnie (a jesteś eksporterem) to nie korzystasz z prawa do realizacji opcji (sprzedaży waluty po wybranym przez siebie kursie), a sprzedajesz walutę po kursie bieżącym (lepszym).

Opcję walutową można porównać do zakupu ubezpieczenia samochodowego. Dobrze je mieć, ale lepiej nigdy z niego nie skorzystać. Analogicznie, jak w ubezpieczeniu, trzeba za nie zapłacić, aby poczuć się bezpiecznie.

Wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje opcji. Opcja call, czyli prawo do zakupu waluty oraz opcja put, czyli prawo do sprzedaży waluty.

Przykład

Jesteś importerem, który za 30 dni potrzebuje kupić 20 000 EUR. Dzisiejszy kurs EUR wynosi 4.1850 zł. Cena opcji (premia) przy takim kursie wynosi np. 1000 PLN. Za 30 dni będziesz miał prawo kupić 20 000 EUR po kursie 4.1850 zł. Jeżeli kurs będzie wyższy niż 4.1850 – będziesz chciał skorzystać z prawa i kupić po wybranym przez siebie kursie. Jeżeli jednak kurs będzie wynosił 4.1000 – kupujesz po rynku, a opcja wygaśnie bez realizacji. Jedyny koszt – to zapłacony wcześniej 1000 zł, czyli opłata (premia) za opcję.

Podsumowując:

  • W przypadku opcji masz prawo, a nie obowiązek wywiązania się z kontraktu, ale musisz za to zapłacić,
  • Nie możesz modyfikować daty rozliczenia, jak w przypadku forwardu,
  • Do zakupu samej opcji nie potrzebujesz limitu na transakcje pochodne.

Strategie opcyjne

Wchodzimy w bardziej zaawansowany obszar. W przypadku strategii opcyjnych, nie masz już prawa, a obowiązek rozliczenia transakcji (jak w przypadku transakcji forward), jednocześnie możesz korzystać (w pewnym stopniu) w zmianach na rynku.

Jedną z takich strategii jest Strategia Korytarz, gdzie jako importer (kupujesz walutę) nabywasz opcję call z górnym limitem, po jakim kupisz walutę oraz wystawiasz opcję put, której poziom jest też minimalnym poziomem, po którym będziesz mógł nabyć walutę. Jeżeli dzisiejszy kurs wynosi 4.1850 to w Strategii Korytarz otrzymasz przedział np. 4.1690 – 4.1955. Czyli z jednej strony do pewnego stopnia partycypujesz w niższych poziomach (nie niższych niż 4.1690), jednakże w przypadku wzrostu kursu, otrzymasz kurs do pewnego stopnia gorszy niż w przypadku transakcji forward, ale ograniczony poziomem 4.1955.

Inną strategią jest Partycypator, gdzie dwie opcje – jedna nabyta, druga wystawiona mają ten sam poziom natomiast wystawiona jest na mniejszą kwotę. W tym przypadku jako importer, w sytuacji spadku kursu, połowę zapotrzebowanej waluty nabędziesz po kursie rynkowym, a połowę po zabezpieczonym. Gdyby kurs przeszedł 4.1850 z przykładu wyżej, twój maksymalny kurs to 4.1850.

Strategii jest całe mnóstwo, najlepiej skonsultować bardziej zaawansowane narzędzia z zewnętrznymi ekspertami.

O co chodziło z “opcjami toksycznymi”?

Generalnie o dwie rzeczy. Przede wszystkim o kontrakty CIRS, gdzie banki namawiały przedsiębiorców na spekulacyjne transakcje zamiany kursu walutowego oraz stóp procentowych, w których dopóki złotówka się umacniała, dopóty zarabiały. Drugi rodzaj to skomplikowane struktury opcyjne, gdzie np. przy niskiej zmienności przedsiębiorca generował podwójny przychód na różnicach kursowych, ale przy dużej zmienności i odchyleniu strata mogła być jeszcze większa. Odradzamy.

Od czego zacząć transakcje zabezpieczające

Formalnie, aby zacząć dokonywać transakcji zabezpieczających teraz, potrzebujesz uzyskać w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych numer LEI. Więcej informacji znajdziesz na stronie: www.lei.kdpw.pl.

Następnie, w przypadku transakcji forward należy z Doradcą Klienta Biznesowego (lub Dealerem) porozmawiać o limicie na transakcje pochodne i rozpocząć procesowanie wniosku.

Kolejno, warto poprosić o wycenę transakcji w kilku bankach, dzięki czemu będziesz mógł uzyskać lepszą cenę.

Co jeśli nie transakcje zabezpieczające ryzyko walutowe?

Jeżeli jednak uważasz, że zabezpieczenia nie są dla Ciebie odpowiednie, możesz skupić się na zarządzaniu kursem budżetowym. Dobrym narzędziem jest traktowanie pierwszych nadwyżek, nie jako nadzwyczajny dochód, ale jako poduszkę bezpieczeństwa (różnicę możesz przelewać na oddzielny rachunek). Wówczas, w momencie zmiany trendu na rynku, wcześniejszy przychód finansowy możesz traktować jako promocję dla klienta i finansować bieżące ujemne różnice. Tym samym, klient otrzymuje stabilną cenę.

Jeżeli chciałbyś porozmawiać o instrumentach zabezpieczających, negocjacjach kursów walutowych, konstrukcji zabezpieczających szytych na miarę lub sprawdzić nasze narzędzie do zarządzania kursem budżetowym skontaktuj się z nami.

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania zapraszamy do kontaktu, na nasze szkolenia i do przetestowania naszych narzędzi.

Radosław Wierzbicki
Prezes Zarządu
FXMANAGO
FX Solutions Sp. z o.o.

Top